|
|
Blog > Komentarze do wpisu
kolory letniego ogroduLetni czas to moment mojego uniesienia. Budząc się rano mam WIELKIE PLANY. Zasypiając obmyślam nowe jeszcze większe. Śnią mi się kolory, faktury i zapachy. Najchętniej nigdzie bym się nie ruszala, aby tylko móc zajmować się moim ogrodem. Ogród.... to własciwie nie jeden obszar, do ktorego prowadzi furtka , a otacza go płot. To wiele pomniejszych punktów na mapie mojej działki. Przybywa tego, a ja, choć coraz bardziej zajęta, staję się coraz szczęśliwsza. Mój ogród nie jest perfekcyjny. To trochę misz masz wiejskiego ogrodka z miejską szczyptą umiaru. Co rok dosadzam i przesadzam, ucze się przy tym wiele o pielęgnacji i architekturze krajobrazu i czasem żałuję, że z tą właśnie dziedziną nie związalam swojego życia. Nie boję się brudnych rąk i grzebania w ziemi. Walczę z kretem, a on ze mną. Bitwę tocze z przędziorkiem, mszycami, mączlikiem i miseczniakiem...ot taki mikro - świat:-) I całąfortunę wydaję na nowe zielone przyjemności. Chcw się podzielić z Wami malutkim wycinkiem tego piękna, które cieszy moje oczy po przbudzeniu:-) W niebieskościach i różach... księżycowy krajobraz hortensji... Trochę srebrzystej szarości i różu na lawendzie Anouk... Intensywne róże ślazówki, która sama skądś do mnie zawędrowała... nie tylko ja ją lubię;-) I ogniście... nasturcjowe szleństo koloru... A na koniec dnia mogę powdychać zapachy lata przy lampce wina:-) Jutro moje 31 urodziny. Pewnie odwiedzi mnie setka trzmieli i motylków:-) czwartek, 14 lipca 2011, pepsione1980
|