moje małe inspiracje...trochę twórczo i codziennie:-
Blog > Komentarze do wpisu

natury urok niezmienny...

Wróciłam. Nie opalona, nie do końca wypoczęta, ale trochę "odnowiona" wewnętrznie. Chwilka w miejscu odległym od domu sprawiła, że nabrałam nieco dystansu do rzeczywistości. Niestety lenistwo też zagościło w kościach;-)
Jeżdżę tam od ponad 20 lat. Kiedyś było zupełnie dziko. Teraz ludzie dotarli i tu. Są kolorowe parawany i panie w pareo. Na szczęście parę metrów dalej wciąż można mieć przestrzeń dla siebie.
Dziś chcę podzielić się czymś banalnym, odwiecznym, nieustannym i chyba nieprzemijającym. Zachody słońca żegnają nas co dzień. Są naturą codzienności i tylko okazjonalnie zachwycamy się ich urodą. Nad morzem pragniemy cukierkowych różów lub ognistej kuli topiącej się w tafli wody. Nas pogoda nie rozpieszczała i nie dostarczała obrazów niczym z idealnej widokówki. Zachody były jeszcze piękniejsze, jeszcze bardziej mistyczne, czasem nawet złowrogie, ale zawsze piękne.


czwartek, 30 lipca 2009, pepsione1980

Polecane wpisy

  • miłość na kolorowo

    Wczoraj i dziś świeciło piękne słońce. Takie zimowe i moźne. I nie wiem czy chciałam trochę wychłodzić palce, czy zatęskniłam za robieniem zdjęć, czy też dzień

  • Top 10 of my life...

    Dziś rano otwierając bloga przeczytałam zaproszenie od Agi z Oaza Bardzo to miłe, tym bardziej że tyczy się pozytywnych aspektów życia- czyli tego co lubię. Cho

  • o wszystkim po trochu, o smutku, radościach i codzienności.

    Mało mnie tu. To znaczy bywając zaglądam do innych blogów. Natomiast pisanie sprawia mi problem. A im dłużej nie piszę, tym ciężej jest zacząć. To też wina zaję

Komentarze
Gość: una-invitada, *.cable.ubr20.sgyl.blueyonder.co.uk
2009/07/30 15:17:21
oj, piknie bylo!!! a tam, znaczy gdzie???
piekne to rozowo-zachodzace niebo. w Oxfordshire ponad wiejskim kosciolem kilka dni temu tak cudnie zachodzilo.